Koszalin - czyli miejsce gdzie szukam rozrywki i pracy

Z Koszalinem związany jestem od dziecka »

Koszalin to miasto mojego życia, mojej pasji i miejsca, gdzie mogę oderwać się od pracy. Tak naprawdę to jestem pewien, że w żadnym innym miejscu w Polsce nie chciałbym mieszkać. Wiecie dlaczego? W Koszalinie znajduję uciechę życia. Uwielbiam wolne od korków miasto (chociaż z tym ostatnio bywa różnie), duże parki i wszechobecność zieleni, której brakuje dużym miejskim aglomeracjom. Ziemia koszalińska to także miejsca, gdzie spędziłem całe swoje dzieciństwo. Uwielbiam nadmorską florę i faunę, cenię sobie wolność i brak przepełnionych ruchem wiosek. Omijam raczej szerokim łukiem Mielno w okresie wakacyjnym, ale zimą często przesiaduję na plaży i zastanawiam się, dlaczego całe życie tak pędzi, zostawiając wszystkie problemy gdzieś daleko za mną. Pamiętam kiedy po raz pierwszy przyjechaliśmy z rodziną do Koszalina. To był chyba 89 rok, mieszkaliśmy wcześniej na południu kraju, ale tutaj od razu znaleźliśmy swój dom. Miałem może pięć, sześć lat, a wszystko wydawało mi się tutaj piękniejsze. Uwielbiałem wycieczki z wujostwem nad Bałtyk i podziwianie go o każdej porze roku. Koszalin to miejsce, z którym wiążę całą swoją historię.

Pamiętam doskonale premierę pierwszego supermarketu, tj. bodajże Hipo-Market i wiele innych wydarzeń. Trochę tutaj już zwiedziłem. Odnalazłem chyba wszystkie zabytki turystyczne jakie można znaleźć w Koszalinie i wbrew pozorom wcale nie ma ich tutaj mało, trzeba się zwyczajnie wysilić i poszukać kilku interesujących miejsc w Internecie. Świetnie wspominam czasy pierwszy prac dorywczych gdzieś w magazynach, fast-foodach i sklepach spożywczych. Dziś jestem szczęśliwym, zadowolonym z życia facetem z dwójką dzieci u boku. Co prawda nie pracuję już jako pracownik fizyczny to myślę, że ofert pracy w Koszalinie trochę jest, trzeba się rozejrzeć, można sięgnąć chociażby do działu jednego z najpopularniejszych serwisów informacyjnych, tj. praca Koszalin, w którym redakcja jak się nie mylę aktualizuje oferty co kilka dni. Myślę, że przynajmniej warto tam zajrzeć.

Koszalin - miasto natury i życia »

Cenię sobie to miasto za ducha życia. W Koszalinie nie brakuje rozrywki i zarazem wiecznego spokoju. Ktoś może zarzucić, że to miejsce dla starszych ludzi, bo w wakacje nikt tutaj nie zostanie, a to nieprawda. Część ludzi jedzie nad morze, to chyba normalne. Dorośli i ludzie starsi nie mają takich potrzeb jak młodzież, dlatego większość zostaje w mieście, ale twierdzenie, że to zamierające miasto jest chyba zbyt pochopne. Koszalin zawsze dobrze mnie bawił. Z perspektywy dziecka, tutaj zawsze było pełno miejsc do biegania, jeżdżenia na rowerze i grania w piłkę. Teraz jestem dorosły i jest jeszcze lepiej. Pracownicy zawsze na bieżąco malują stare drabinki i wymieniają uszkodzone części. Doskonałym pomysłem było wybudowanie tzw. doliny sportu, gdzie dzieciaki aktywnie mogą spełnić całe popołudnia po szkole. Wspominałem o naturze? Pracując w sklepie jako osiemnastolatek zawsze wieczory spędzałem ze znajomymi w parkach. Uwielbiałem siedzenie na ławkach przy fontannie, która zawsze nadawała życia temu miejscu.

Kopiowanie materiałów ze strony nie jest dozwolone. Copyright 2011 | Strona główna